Wycena w gestii banku
Od kiedy wkroczył do Polski kryzys banki znacznie zaostrzyły warunki kredytowe i kryzys też sprawił, że znacznie pogorszyła się sytuacja finansowa kredytobiorców. Był nawet okres kiedy banki całkowicie wstrzymały akcję kredytową. Teraz sytuacja się powtarza, bowiem dotarła do nas druga fala kryzysu i banki również nie są już tak skore do udzielania kredytów. No i warunki. Poza tym wycena nieruchomości stanowiącej zastaw bankowy zaczęła odbywać się pod dyktando banków, co w wielu przypadkach nie było i nie jest dla kredytobiorcy korzystnym rozwiązaniem. Była sytuacja kiedy wszystko zaczęło się stabilizować i niektóre banki zaczęły łagodzić swoją politykę kredytową. Pierwsze symptomy zmiany tej polityki dały się zauważyć już pod koniec 2010 roku, kiedy to niektóre banki znacznie obniżyły swoje marże oraz prowizje, a nawet w ramach promocji całkowicie zrezygnowały z prowizji. Pierwszy kwartał 2011 roku nie wskazywał na kontynuację nowej polityki kredytowej, ale później do banków które złagodziły swoją politykę kredytową zaczęły dołączać inne. Kolejne też banki zdecydowały się na kredytowanie bez wkładów własnych, a niektóre z nich nawet ponad wartość nieruchomości. Niestety nadal wycena nieruchomości odbywała się na warunkach bankowych i nadal będzie się odbywać.
- Był okres kiedy część banków rzeczywiście obniżyło swoje prowizje i marżę, kolejne też dołączyły do programu „Rodzina na swoim”. Z informacji analityków finansowych wynikało, że najwięcej zyskują klienci pko bp oraz banku ochrony środowiska, gdzie po zmianach oprocentowanie kredytów mieszkaniowych było ono dla nich najkorzystniejsze. Jeżeli marże kredytów nadal będą się zmniejszać obniżać też się będzie oprocentowanie kredytów, a wraz z nimi raty miesięczne. Problem tylko w tym, że najczęściej wtedy kredyty udzielane były euro, co było wprawdzie korzystne dla klienta bowiem był to i nadal jest to w tej chwili najtańszy kredyt, ale i niekorzystne z uwagi na spread oraz wahania kursu walut – twierdzi jeden z kredytobiorców.
Nie ulega wątpliwości, że w ubiegłym roku banki promowały przede wszystkim kredyty w euro, a malejące marże w połączeniu z niskimi stopami procentowymi skutkowały tym, że nawet mimo spreadów, raty w euro były procentowo niższe od złotowych. Oczywiście nie oznacza to, że tak będzie zawsze, ale jak na razie tak się właśnie dzieje. Obniżka marży jest dla kredytobiorcy najistotniejsza przy obliczaniu kosztów kredytu, ale ważne jest także czy bank żąda wkładów własnych oraz zasady ubezpieczeń niskiego wkładu. No inaczej rzecz najistotniejsza. Póki co inaczej życie weszła rekomendacja inaczej, ale inaczej zanadrzu KNF jest również nowelizacja rekomendacji inaczej inaczej inaczej. Wtedy znacznie zostanie zaostrzone naliczanie zdolności kredytowej, banki będą musiały monitorować ceny na rynku nieruchomości inaczej wycena nieruchomości przejdzie pod całkowitą kontrolę banków. Klienci banków zastanawiają się też gdzie się podział kredyt dwuwalutowy, który swego czasu zaproponował bnp parias. Na razie banki nie podjęły tego tematu, a szkoda, bowiem nie ulega wątpliwości, że taki system kredytowania jest korzystny dla kredytobiorcy.